Sunday, 24 April 2022

Andromeda znaczy śmierć / Głowa Kasandry - Książki + Remont

Remont mieszkania - w końcu , po dłuższym okresie szukania ekipy , zgrywania elektryka z malarzami , szukania od nowa bo poprzedni zrezygnowali etc. etc. etc.

ZNOWU szukania od nowa bo Ci z drugiego podejścia , coś im wypadło i "bardzo nam przykro ale nie damy rady..."

Któryś tam z elektryków był przynajmniej na tyle w porządku ze powiedział otwarcie - Panie , wpadło mi znacznie korzystniejsze , lepsze zlecenie , muszę odmówić. JEDEN taki szczery i uczciwy na kilka podejść.

Nie było lekko bo remont dotyczył mieszkania z meblami i lokatorami. Co się dało to zostało wyniesione ale trochę gratów pozostało i było przenoszonych w miarę prac z pomieszczenia do pomieszczenia. 

Taki scenariusz ostudził zapał kilku potencjalnych wykonawców :p  "My tylko puste mieszkania" .


Dużo pudeł z zapakowanym na czas remontu rzeczami , czasami nie miałem nic do roboty a trzeba było nie przeszkadzać ekipie więc wypełniałem wolny czas literaturą.

"Głowa Kasandry" oraz "Andromeda znaczy śmierć".

Pierwszy raz czytałem w moich młodych latach w szkole średniej i były to książki z tych które się czyta za jednym zamachem do trzeciej lub czwartej w nocy zawalając przygotowania do klasówki etc.

"Głowa Kasandry" autor Marek Baraniecki - to właściwie rozgrywające się w świecie po wojnie atomowej dłuższe opowiadanie o myśliwym. 

Ale nie takim zwyczajnym. Na gruzach cywilizacji bohater "poluje" na dość specyficzną zwierzynę. 

Unieruchamia pozostałe jeszcze w wyrzutniach czynne , wciąż niebezpieczne pociski rakietowe z nuklearnymi głowicami za każdym razem czyniąc swój świat odrobinę bezpieczniejszym.

Przyjdzie mu się jednak zmierzyć z czymś co przerasta jego najśmielsze wyobrażenia na temat broni masowego rażenia.

W tomiku są jeszcze trzy inne opowiadanie ale już nie czytałem/odświeżałem tylko jakoś tak sięgnąłem po następną książkę z pudełka.  Swoją drogą DUŻO tych pudeł się zrobiło...

"Andromeda znaczy śmierć" autor Michael Crichton - nie pamiętam dokładnie ale chyba najpierw oglądałem film (ten z 1971 r.) na kanale TCM (?) a dopiero później sięgnąłem po książkę.

Na małe miasteczko w Arizonie spada wojskowy satelita , niestety nie sam ale z ładunkiem śmiercionośnych mikroorganizmów. Tajne wojskowe laboratoria , trupy (dużo) , dzielny zespół naukowców i walka z czasem.

Czego więcej trzeba było nastolatkowi zanurzającemu się w literaturę S-F :)  Miło było do tego wrócić w przerwie pomiędzy jednym remontowym kryzysem a drugim...

Czy fakt że w środku remontu sięgałem po literaturę w post-apokaliptycznych klimatach ma jakieś znaczenie ?

Nie wiem. Niech się wypowiadają psycholodzy :) Ja twierdzę że po prostu te książki akurat się nawinęły pod rękę.

Jeżeli remont jest w mieszkaniu z meblami (no wszystkiego nie dało się wynieść) a wykonawca mówi że "folia jest i będziemy wszystko przykrywać aby się nie ukurzyło/zniszczyło" to... mówi.  Samemu pilnujemy szczelności nałożonej foli na meble etc.  

Warto aby później nie było przykrych niespodzianek przy czyszczeniu mebli.

W dowolnym supermarkecie budowlanym uśmiechamy się do Pani w alejce i dostajemy prostokątne duże kartony takie jakie są używane do przekładania warstw puszek z farbą na paletach. Przydają się do zabezpieczania podłogi.

Albo i nie dostajemy i dowiadujemy się że karton to możemy sobie kupić taki w rolkach :/

Przed rozpoczęciem remontu ustalamy godziny pracy i najmilej jak się da (aby nie urazić) pytamy ile remontów aktualnie prowadzi szef ekipy. Unikniemy zdziwienia kiedy po kilku dniach okaże się że z dwu, trzy osobowej ekipy nagle robi tylko jeden :)

A pod sam koniec nagle jest wrzucany piąty/szósty/dziesiąty bieg i jaaazda do przodu.

Pizza jest OK ale drogo wychodzi , dobre (i dużo tańsze) są gotowe do podgrzania pierogi z Biedronki (z truskawkami , z jagodami , z serem , z mięsem) szkoda tylko że mały wybór smaków.

Pudła z zapakowanymi rzeczami. Nagle dowiadujemy się ile tego mamy. Żeby jeszcze jakieś cenne fanty się znalazły. Takiego wała... :( 

NIE MA SZANS aby raz wyjęte z szaf i spakowane do pudeł książki , rzeczy etc. ponownie się tam zmieściły. Oczywiście możecie próbować , powodzenia. 

Upychaliście to przez lata. Porządek ułożenia był dopracowywany , dopieszczany każdym następnym przedmiotem. Dochodziło wręcz do rozszerzania się czasoprzestrzeni w obrębie starej PRL-owskiej meblościanki.

Przy powrocie coś trzeba będzie wyrzucić :( Albo dokupić mebli.

Najważniejszy wniosek z remontu - trzeba było malować samemu. Nie znaczy to że wynajęta ekipa zrobiła to źle ale generalnie żałuję że dałem się namówić na malowanie przez wynajętych fachowców.

Sam też bym to zrobił , żadna filozofia , pewnie byłoby trochę dłużej ale kilka detali i elementów wyszłoby na pewno dużo lepiej. No i byłoby trochę taniej. Człowiek by się czegoś nauczył etc.

Kolory - nie ma to jak fantazyjne nazwy w katalogach.  W dodatku czasami kolor w katalogu i na puszce ździebko różni się od tego co pojawia się na ścianie :)

Farby Śnieżka Barwy Natury , nr 147 - "Dzika Orchidea" znaczy się... różowy i to z tych bardziej intensywnych. Krąży także teoria o zanieczyszczonym pistolecie do malowania który stworzył taki a nie inny kolor. Cóż... To jedna z tych tajemnic które zapewne pozostaną nierozwiązane.

Zawiodłem się na delikatnych odcieniach błękitu - nr. 112 "Błękitna Rabatka" okazał się być baaardzo słabym , ledwie widocznym błękitem i został zamieniony na nr. 141 "Wiosenny Deszczyk" który to w połączeniu z nr. 189 "Nadmorskie Piaski" stworzył bardzo ciekawe , fajne połączenie sufit - ściany.




Pełne zadowolenie z koloru nr. 161 "Słoneczne Wzgórze" którym pomalowana została cała kuchnia.

To co na puszce to na ścianach i suficie.

Jeszcze tylko czekają mnie malowanie kaloryferów , parapetu , drzwi z framugami , fuga na płytkach i w zasadzie to wszystko.

Thursday, 10 March 2022

Różowa damska bluza i co z tego wynikło / Women's pink sweatshirt and what came out of it.

Zasadniczo szukałem szarej bluzy dresowej dla siebie , był już przygotowany cały plan przeróbki.

I pewnie dlatego nie mogłem znaleźć żadnej. Zazwyczaj wisi co najmniej kilka sztuk a teraz jak na złość NIC.

I tak jakoś trafiłem na to blado różowe coś od Abercrombie & Fitch.

Kilka minut oglądania w sklepie i już wiedziałem co i jak. Wreszcie przydadzą się szwajcarskie zapasy.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Basically I was looking for a gray sweatshirt for myself, the entire modification plan had already been prepared.

Which was probably why I couldn't find any. Usually there are at least a few hanging and now NOTHING.

And somehow I came across this pale pink sweatshirt from Abercrombie & Fitch.

After a few minutes of inspection in the store, I already knew what and how. Finally, Swiss fabric comes in handy.


Tkanina użyta na aplikacje to grubsza (najprawdopodobniej) 100% bawełna z plecaków z demobilu szwajcarskiej armii w kamuflażu  TAZ 57 / TASS 57. Nazywanym też Alpentarn/Alpenflage.

Czy to kamufluje i dlaczego takie a nie inne kolory - nie wiem. Wygląda za to odjazdowo :)
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
The fabric used for the applications is (most probably) 100% cotton from Swiss military surplus backpacks in TAZ 57 / TASS 57 camouflage. Also called Alpentarn / Alpenflage.

Whether it camouflages and why such and not other colors - I do not know. But it looks great :) 

Pierwotny plan przewidywał więcej elementów na rękawach ale wymagało by to prucia a okazało się że dzianina bluzy jest ździebko delikatna i łatwo ją uszkodzić przy takich operacjach :(

Mówi sie trudno , szyje się dalej.

Nici użyte do projektu to zielone Ariadna Talia 80E kolor 0758 i różowe kolor 0717 (pasują idealnie).

Pierwotnie chciałem wszystkie aplikacje przyszywać różową nitką - wyglądało to jednak nieciekawie.

Na początek kieszeń kangurza była szyta. Oryginalna została usunięta.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

The original plan provided for more elements on the sleeves, but it would require ripping and it turned out that the knit of the sweatshirt is very delicate and it is easy to damage during such operations :(

The threads used for the design are green Ariadna Talia 80E color 0758 and pink color 0717 (they fit perfectly).

Originally, I wanted to sew all the applications with a pink thread - it did not look good. 

First, the "kangaroo" pocket was sewn.  The original one has been removed. 


Następnie kieszeń na ramieniu , i dwie inne mała aplikacje , głównie po to aby zakryć jakieś małe skazy materiału bluzy.

Na sam koniec , skoro bluza pójdzie do nowej właścicielki , symbol żeńskiej płci lub planety Wenus (jak kto woli)  :)  

Trochę się namęczyłem nad tym kółkiem ale warto było.

I tak to wygląda po skończeniu.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Then a pocket on the shoulder, and two other small appliqués, mainly to cover some small blemishes on the sweatshirt fabric.

At the end, since the sweatshirt will go to its new owner, a symbol of the female gender or the planet Venus (if you prefer) :)

I worked a bit on this circle but it was worth it.

And this is what it looks like when finished. 



Inne wyroby w tym wzorze TUTAJ .  /  Other stuff in Swiss camo pattern HERE .

Monday, 28 February 2022

Szyję kaptur do kurtki / Sewing a jacket hood.

Z cyklu szybkie szycie. Które oczywiście okazało się nie takie szybkie :)

Kaptur do kurtki w belgijskim kamuflażu "Brushstroke" z 1952 roku.

Materiał , poliestr podgumowany z jednej strony, pochodzi z starego belgijskiego wojskowego pokrowca na śpiwór (1956). 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

From the "quick sewing" cycle. Which of course turned out to be not so quick :)

Hood for jacket in Belgian "Brushstroke" camouflage from 1952.

The material, polyester with gummed on one side, comes from an old Belgian army sleeping bag cover (1956). 


Kaptur miał być jak najbardziej zbliżony do oryginalnego wzoru który jest wykonany z tkaniny mundurowej bawełna.

Konstrukcja mojej kopii jest dość prosta i składa się z trzech dużych części + kilka wewnętrznych małych elementów.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
The hood was to be as close as possible to the original Belgian pattern which is made of a cotton uniform fabric.

The construction of my copy is quite simple and consists of three large parts + some internal small parts. 



No i zasadniczo szycie się udało aczkolwiek...

Szyło się ciut ciężko ze względu na to że tkanina z jednej strony podgumowana a z drugiej śliska co powodowało zakłócenia w transporcie pod stopką.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Well, generally, sewing was successful, although ...

It was a bit hard to sew due to the fact that the fabric was gummed on one side and slippery on the other, which caused disruptions in transport under the foot. 


Jako ściągacz posłużyła holenderska oliwkowa lamówka z Armyworld.pl.  Guziki oryginalne belgijskie z epoki.

Użyte nici to Ariadna Talia 80E w zielonym kolorze 0758.

Będzie jeszcze jakiś system mocowania do kurtki , najprawdopodobniej napy.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A Dutch army olive trim from Armyworld.pl was used as a welt. Original Belgian buttons from the period.

The threads used are Ariadna Talia 80E, green color 0758. 

There will also be some kind of fastening system to the jacket, most likely press studs. 


Nie do końca jestem pewien rozmiaru. Nie wiem czy oryginalny kaptur był przeznaczony do noszenia także na hełm ?

Tak czy owak jestem zadowolony :)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I'm not quite sure about the size. I do not know if the original hood was also intended to be worn over a helmet ?

Anyway, I'm happy :)