Wednesday, 17 June 2026

Damski letni kapelusz w kwiatki / Women's summer hat with a floral pattern

Z cyklu "Szybkie Szycie" kolejny letni damski kapelusz.

Założenia były takie że kapelusz ma być głęboki / wysoki tak aby zmieściły się pod niego długie włosy upięte w kok czy związane jakoś z tyłu.

Ma być lekki i przewiewny i ma mieć szersze rondo do ochrony oczu przed słońcem.

No problemo , da się zrobić.

Jako źródło tkaniny posłużyła mi męska koszula z ciucholandu (ale nowa , ometkowana nadal) uszyta z bardzo cienkiej , lekkiej 100% bawełny w piękny drobny kwiatowy wzór.

Użyte nici to Ariadna 80E w jasno różowym kolorze nr. 7272. 

Gumo-sznurek z stoperem dbają o dopasowanie do głowy.

Po bokach wentylacja z zielonej siatki. Tylko taki kolor miałem ale pasuje.

Z koszuli w rozmiarze 42 wyszedł kapelusz i zostało jeszcze tkaniny na czapkę z daszkiem. 

Która być może powstanie.

-----------------------------------------------------------------------

Another women's summer hat from the "Quick Sewing" series.

The idea was for the hat to be deep/tall enough to accommodate long hair tied back or tied in a bun.

It should be light and airy, and have a wider brim to protect the eyes from the sun.

No problem, it can be done.

I used a men's shirt from a second-hand store (but new, still labeled) as the fabric source, made of very thin, lightweight 100% cotton with a beautiful, small floral pattern.

The thread used is Ariadna 80E in light pink, no. 7272.

An elastic drawstring with a stopper ensures a snug fit.

Green mesh ventilation on the sides. This was the only color I had, but it fits.

A hat came out of a size 42 shirt and there was still fabric left for a simple visor cap etc.

Which perhaps will arise.




Monday, 13 April 2026

Spódnica letnia z guzikami / Summer skirt with buttons.

Zlecenie typu "wysoki priorytet" od rodziny na letnią cienką spódnicę.

Materiał to lekka ale nie elastyczna 100% bawełna z bardzo ładnym nadrukiem w liście.

Zakupiony w ciucholandzie za kilka zł.

Wymiary 106 cm na 142 cm.

Użyte nici to różowe Ariadna Talia 80E kolor 0717 i jakiś brąz przy guzikach.

-----------------------------------------------------------------------

"High priority" order from family for a thin summer skirt.

The material is lightweight but not stretchy 100% cotton with a beautiful leaf print.

Bought at a thrift store for a few pln.

Dimensions: 106 cm x 142 cm.

The threads used are pink Ariadna Talia 80E color 0717 and some brown for the buttons.


Ponieważ ilość tkaniny mocno ograniczona (jak dla mnie) to nie kombinowałem i założyłem najprostszą możliwą konstrukcję.

Najpierw podział tkaniny na część główną dużą i wąski pas na uszycie pasa i szlufek.

----------------------------------------------------------------------------------

Since the amount of fabric was very limited (like for me), I didn't try anything fancy and used the simplest possible construction.

First, I divided the fabric into a large main section and a narrow strip for sewing the waistband and belt loops.


Główna część została na dole i po bokach podłożona a na dolnych rogach został zastosowany szew kopertowy.

U góry zaszewki , mnóstwo ich.

-----------------------------------------------------------------
The main piece is hemmed at the bottom and sides, and a mitered corners are used at the bottom.

There are darts at the top, lots of them.


Na jednym boku zostały wykonane dziurki a na drugim naszyte guziki.

Zastosowałem drobne (15 mm) brązowe guziki z portugalskich koszul w kamuflażu. Mam tego cały słoik i nie wiedziałem co z nimi zrobić. Tutaj pasowały idealnie.

Następnie przygotowanie szlufek i szycie pasa.

I gotowe.

----------------------------------------------------------------------

Buttonholes were made on one side and buttons were sewn on the other.

I used small (15mm) brown buttons from Portuguese camouflage shirts. I had a whole jar of it and didn't know what to do with them. They fit perfectly here.

Next, I prepared the belt loops and sewed the belt.

And it's ready.



Nosicielka jest zadowolona  , jest dobrze.

Chociaż już widzę że pierwszy guzik poniżej lini pasa powinien być wyżej (?).

----------------------------------------------------------------

The wearer is happy, it's fine.

Although I can already see that the first button below the waistline should be higher (?).


Oczywiście co by nie było za łatwo to na ostatnie prostej automatyczne obszywanie dziurek strzeliło TAKIEGO focha i trochę trwało zanim opanowałem całość.

Na zdjęciu efekty chwilowych zakłóceń. Jak widać igłę można pięknie wygiąć nie tylko przy grubych tkaninach czy wielu warstwach.

Przy cieniutkim materiale to też wykonalne :)

------------------------------------------------------------------

Of course, to make things a bit more complicated, the automatic buttonhole sewing system went haywire on the final stage, and it took me a while to get it working again.

The photo shows the effects of the momentary disruption. As you can see, the needle can be bent beautifully, not only with thick fabrics or multiple layers.

It's also doable with thin fabrics :)


(Uwaga spódnica nie została wyprasowana do zdjęć. Jak zwykle zresztą...  /  Note: The skirt was not ironed for the photos. As usual... )


Uzupełnienie. 

Jako dodatek powstała prawie identyczna spódnica z cienkiego ciemnozielonego płótna.

-----------------------------------------------------------------------

Supplement. 

As an addition, an almost identical skirt was created, this time from a thin, dark green canvas.




Sunday, 15 March 2026

Zdrowie / Health

Miałem sporą przerwę w blogowaniu , jakoś tak mi się odechciało , były powody.

Dopadła mnie tzw. rwa kulszowa - NIE chcecie tego mieć. Serio.

Ja załatwiłem to sobie codzienną , systematyczną , sumienną "pracą" polegającą głównie na nie dbaniu o siebie i olewaniu sygnałów ostrzegawczych wysyłanych przez organizm.

Żebym w innych dziedzinach był taki systematyczny. Naprawdę byłoby świetnie.

Przypadłość ludzi spędzających dużo czasu w pozycji siedzącej , pochylonej.

Silny ból w podudziu , promieniujący w dół całej nogi.

Noce nieprzespane z powodu bólu. Portfel nadwyrężony z powodu zakupów dużej ilości maści p.bólowych , plastrów rozgrzewających , tabletek etc. Nawiasem mówiąc niewiele pomagających.

Po jakimś czasie człowiek się poddaje i idzie do lekarza kiedy już widzi że sam tego nie ogarnie.

Do szybkiej wizyty u lekarza przekonują zwłaszcza poranne bóle w nodze po zmianie pozycji (po wstaniu z łóżka) :(

Wynik wizyty - przynajmniej dowiedziałem się co mi jest. Wcześniej kompletnie nie kojarzyłem przypadłości. Z pomocą to już tak średnio było.

Ale wiedząc co mi jest wygooglałem sobie potrzebną terapię. Ćwiczenia , rozciąganie się to to co naprawdę pomogło przegonić rwę.

Tylko warto na przyszłość zadbać aby problem nie wrócił.

U mnie najpierw był pierwszy atak tak na przełomie września i października 2025 a później słabszy nawrót w listopadzie (ale wtedy już wiedziałem co mi jest i jak reagować).

Ruszać się , ćwiczyć - tylko tyle i aż tyle. Pilnować się aby nie spędzać w jednej pozycji przy biurku za długo etc. To naprawdę procentuje. 

Ale nie tylko z okazji napadu rwy. Codziennie , to musi stać się nawykiem.

Mieć hobby to fajna i ważna sprawa ale nie rujnujmy sobie zdrowia.

Choćby dlatego że w dzisiejszych czasach bliski kontakt ze służbą zdrowia nie musi ale może skutkować dalszym pogorszeniem zdrowia.

Głównie tego psychicznego :/ (doświadczenia własne i bliskich).

Dużo zdrowia wszystkim życzę.

-----------------------------------------------------------------------------

I took a long break from blogging. I just lost the will, and there were reasons for that.

I developed sciatica  -  you DON'T want that. Seriously :(

I got it through daily, systematic, and diligent "work" which consisted mainly of neglecting my own well-being and ignoring the warning signals my body sends me.

I wish I could be so systematic in other areas. It would be relly great...

A condition common to people who spend a lot of time sitting and hunched over.

Severe pain in my lower leg, radiating down my entire leg.

Sleepless nights due to the pain. My wallet is drained from buying a lot of painkillers, heat patches, pills, etc. Incidentally, they don't help much.

After a while, I give up and go to the doctor when I realize I can't handle it on my own.

Morning leg pain after changing position (after getting out of bed) is especially strong :(

The result of the visit – at least I found out what was wrong with me. I hadn't recognized the condition before.

But knowing what was wrong with me, I Googled the therapy I needed. Exercise and stretching really helped to get rid of my sciatica.

It's just worth making sure the problem doesn't return in the future.

I had my first attack around the turn of September and October 2025, and then a milder relapse in November (but by then I already knew what was wrong with me and how to react).

Move, exercise - that's all. Be careful not to spend too long in one position at a desk, etc. It really pays off.

But not just for a sciatica attack. It has to become a habit every day.

Having a hobby is great and important, but let's not ruin our health.

Especially since it's actually best to avoid contact with healthcare providers during these difficult times :) :) :)

I wish everyone good health.